Zabawy dla dwulatka

Roczniak ukończył 24 miesiąc życia i przeszedł z roczniaka na zaszczytne miano  DWULATKA. Dziecko rozwinęło umiejętności wzrokowe i manualne oraz nauczyło się sprawnego przemieszczania. Maluch rozwija się dalej i potrzebuje nowych – dostosowanych do wieku zabaw i bodźców wzrokowych. Dwulatek będzie również potrzebował czegoś więcej – NASZEJ CIERPLIWOŚCI. Okres ten charakteryzuje tzw. BUNT DWULATKA. Dziecko staje się buntownicze, nastawione na „NIE” dla zasady, często zmienia zdanie, a czasami już samo nie wie czego chce. Do tego dochodzi histeria i płacz bez powodu… Program „Mamo, Tato – Pokaż Mi !”, pomoże wszystkim chętnym w zaaranżowaniu zabaw w taki sposób, aby umożliwić dwulatkowi rozwój poprzez zabawę. Dwulatkiem będziemy nazywać dziecko w wieku 25 – 36 miesiąc życia. Maluch ukończył więc drugi rok życia i przechodzi przez trzeci rok życia. Jest to czas, w którym rodzic zaczyna dostrzegać charakter swojego dziecka. Maluch buntuje się, spiera i popada w histerię z błahych powodów (czasami nawet bez powodu). Jest to więc przedział, w którym trudno jest zainteresować dziecko, a dużo czasu spędza się na sporach z maluchem, tłumaczeniach i przekomarzaniach. Bardzo często jest to pierwszy naprawdę trudny czas dla rodzica. Po miesiącach przyjemnej zabawy z ugodowym niemowlęciem i roczniakiem, bunt dwulatka daje się we znaki.  Czasu na zabawę jest więc mniej i trudniej zainteresować malucha. Dlatego zachęcamy do skorzystania z przykładów zabaw proponowanych w Doświadczalni Świata II Programu „Mamo, Tato – Pokaż Mi!”. Wszystkie zabawy bowiem zostały zrealizowane i zainteresowały dwulatka, a co najważniejsze, pozwoliły na spokojną zabawę i uspokojenie zarówno malucha, jak również rodzica. 

Na początku – podobnie jak w poprzednich Doświadczalniach Świata, krótkie wprowadzenie formalne. Dokładne omówienie rozwoju wzroku małego dziecka znajduje się na oddzielnej stronie (kliknij tutaj – zachęcamy do zapoznania się!).  Na stronie obecnej, przytoczymy tylko schematy.

 

Wiekowo, DWULATEK to:

DWULATEK

Możliwości wzrokowe DWULATKA mają się następująco:

 

 dwulatek - rozwój wzrokuDwulatek ma już duże umiejętności manualne, potrafi się sprawnie przemieszczać ale przede wszystkim głośno i z wulkanem emocji ogłasza swoje zdanie. Jedne dzieci bunt dwulatka przechodzą łagodnie, inne bardzo wybuchowo. Nie ma reguły. Rzecz w tym, aby dwulatka potrafić zainteresować zabawą – odpowiednio do wieku i zainteresowań. Niezależnie od przebiegu buntu dwulatka, zalecenia mają się następująco:

1. Dla początkujących – wykorzystanie zabaw dla niemowląt i roczniakaJeżeli dwulatek nie przechodził przez program zabaw z Doświadczalni Świata dla niemowląt i roczniaków, warto zaproponować mu kilka  wybranych zabaw przeznaczonych dla młodszego wieku. Dla dziecka, które wcześniej nie miało dostępu do kolorowego oświetlenia swojego pokoju, zabaw z odblaskami szkolnymi, wiatraczkami i butelkami napełnionymi wodą, kolorowych bajeczek dostosowanych formą graficzną, malowania oraz innych zabaw, przedstawienie mu kilku takich zajęć jest dla niego bardzo atrakcyjne. Dwulatek może się doskonale bawić  zabawkami dla niemowląt i roczniaków . Zabawa będzie oczywiście dużo szybsza niż u młodszych dzieci, a ponadto dwulatek szybciej znudzi się niż młodszym wieku, lecz warto zaproponować mu nieznane ale rozwijające zabawy. Wszystkie zabawy wzrokowe oraz o charakterze plastycznym dla niemowląt zostały przedstawione w Doświadczali Świata I (kliknij tutaj). Zabawy dla roczniaków przedstawiono w poprzednim rozdziale (kliknij tutaj). Zachęcamy do zapoznania się i znalezienia zabaw dla swojej – dwuletniej już pociechy.

  2. Oglądanie kolorowych gazet. Roczniak oglądał kolorowe bajeczki. Ilustracje musiały być dostosowane do wieku malucha. Roczniak ogląda i analizuje, poznaje kształty i kolory umieszczone na płaszczyźnie. Dwulatek nadal poznaje – bardzo intensywnie. Jednakże czas dwulatka jest czasem buntowniczym, w którym dziecko mocno buntuje się, sprzeciwia i robi wiele rzeczy „na przekór”. Bardzo często samo nie rozumie i nie wie czego chce i dlaczego się buntuje. Niemniej, w kółko powtarza swoje niezrozumiałe działanie i ogólny sprzeciw. Takie również jest poznanie dwulatka. Interesuje się wieloma rzeczami, a przede wszystkim tym, czego nie rozumie. Poznaje poprzez „magazynowanie” wiedzy wszelakiej. Nawet takiej, której nie jest w stanie dokładnie zobaczyć, odczytać i  odkryć mechanizmów jej działania. Rola rodzica polega przede wszystkim na cierpliwości. Niejednokrotnie,  poprzez buntownicze zachowanie dwulatka i ciągłe kłótnie i przepychanki, rodzic  po prosu nie ma czasu, ani ochoty na zabawę z własnym dzieckiem. A ponadto, dziecko może nie chcieć się bawić, bo woli (a raczej potrzebuje – i nie wie dlaczego) popadać w histerię i płacz… Charakterystyczne dla tego okresu staje się, że maluch zaczyna bawić się totalnie dziwnymi rzeczami, a rodzic podaje maluchowi wszystko to, co uspokoi bunty (na chwilę). Tak więc maluch znajduje  upodobanie w suwmiarce, kosmetykach mamy,  trzaskaniu drzwiami od szafki kuchennej, wrzucaniu kosmetyków do wanny i innych  działaniach – totalnie odmiennych od zabawy rocznego – jeszcze przed chwilą malucha. Jak w takim razie zapewnić dobrą zabawę dwulatkowi i ponadto nadal wspomagać rozwój a przede wszystkim wzrok i postrzeganie? Nie jest prosto, ale kilka sposobów można zaproponować. Jednym z nich jest dalsze „podkładanie” dziecku ciekawych rzeczy do oglądania oraz zainteresowanie go ilustracjami. Roczniak oglądał ładne bajeczki, ale dla dwulatka mogą być one zbyt spokojne. Zaproponujmy mu więc kolorowe gazety. Im bardziej pstrokate i obowiązkowo szeleszczące, tym większe zainteresowanie wzbudzą. Maluch może nie wiele wiedzieć z zamieszczonych tam ilustracji, ale mimo wszystko będzie je oglądał, interpretował i zapamiętywał kształty. Po prostu magazynuje wiedzę – nawet kiedy jej nie rozumie i nie pyta o nią. Jest to proces bardzo podobny do zapamiętywania słów. Mimo że dziecko nie mówi, zapamiętuje i poznaje słowa – nawet jeżeli czasami nie rozumie ich znaczenia. Kiedy przychodzi odpowiednia pora, dziecko zaczyna operować wcześniej zapamiętanymi słowami i potrafi użyć ich w odpowiednim kontekście. Kolorowe gazety są formą takiego słowotoku wizualnego. Jest w nich wiele kolorów, przeróżnych obrazków i liter. Do tego przekładane kartki szeleszczą, a to już prawdziwa frajda. Po zapoznaniu się z gazetę, maluch może zając się inną ciekawą „zabawką”, np. pilotem do telewizora…

          Oglądanie gazety staje się doskonałym ćwiczeniem. Dziecko obserwuje kartki oraz ich zawartość, a rozdzielenie poszczególnych stron i przewrócenie karki  ćwiczy koordynację oko – ręka oraz precyzyjną manualność dłoni. Jeżeli tylko dwulatek da się zainteresować kolorowymi gazetami, warto mu je proponować. Dobrze też jest wybierać taką prasę, która może być zniszczona, podarta i pochlapana jedzeniem malucha. Jeżeli rodzicowi starczy cierpliwości i czasu, w momentach dobrego humoru dziecka, można proponować mu również bajki dostosowane do wieku, aby pokazywać mu i tłumaczyć co jest przedstawione na obrazkach i do czego służy. Do takiej nauki nadal wybierajmy ilustracje wyraźne, kolorowe oraz intensywne w barwie. Mile widziany jest kontur, chociaż dwulatek radzi sobie już z dostrzeżeniem i rozpoznaniem ilustracji bez grubego konturu.

 3. Woda. Tak, woda jest fascynująca dla dwulatka. Maluch w tym wieku, w ogóle lubi eksperymentować. Przesypując mąkę, piasek, kaszę, przelewając wodę, własny napój, sprawdzając zawartość swojej zupy oraz  w innych działaniach i zajęciach. Pozwólmy dwulatkowi na zabawę z wodą. Sami zdecydujmy, gdzie maluch może bawić się wodą, ale warto na taką zabawę pozwolić. Przelewanie kubeczkiem w miedniczce, przelewanie z kubeczka do kubeczka, przelewanie przez lejek, zabawa przy kranie. Woda zaciekawia – tym, że się leje i błyszczy; tym, że może być ciepła lub zimna, a po dodaniu dodatkowego składnika zmienia kolor oraz (a raczej przede wszystkim) tym, że możną ją przelewać, rozlewać i chlapać. Jest na tyle interesująca, że niezdecydowany i zbuntowany (dla zasady) dwulatek, jest w stanie bawić się nią przez dłuższy czas. Warto udostępnić dziecku wodę (w misce, wanience, z kranu) oraz odpowiednie sprzęty do wody (kubeczki, lejek, sitko…). Czasami bardzo ciekawym dla dziecka przedmiotem jest łyżka do lodów lub do ziemniaków. Jest duża, kolorowa i do tego ma elementy ruchome…

dwulatek i - wodadwulatek i - woda 2

    Woda, jako obiekt skupiający wzrok, pozwala dwulatkowi na dalszy rozwój widzenia i percepcji. Materia wody połyskuje i odblaskuje, jest w pewnym sensie przejrzysta, a do tego ruchoma i bardzo plastyczna. Przelewanie to rozwój koordynacji oko – ręka oraz celowości ruchów. Przelanie wody z kubeczka do kubeczka jest czynnością bardzo rozwijającą, doświadczalną i ćwiczącą zarówno wzrok, jak też manualność i koordynacje. Zabawa wodą jest dla dwulatka zajęciem bardzo plastycznym, rozwijającym kreatywność (wymyślanie sposobów przelewania i dobieranie odpowiednich pojemników), manualność i radość z twórczej zabawy. 

     Fascynacja wodą rozwija się i może obejmować nie tylko miejsce zabaw dziecka, ale także zabawę na podwórku. W miarę możliwości warto więc pokazywać dziecku ciekawe miejsca z wodą – np. fontanny. Dla dwulatka, fontanny są pewnego rodzaju happeningiem, ważnym oraz interesującym wydarzeniem. Obserwowanie wody w fontannie, to nie tylko ćwiczenie wzroku ale także zaangażowanie zmysłu słuchu i dotyku. Ponadto kilka źródeł wody na powietrzu, to pierwsze celowe obserwacje zależności przestrzennych, a dwulatek intensywnie rozwija postrzeganie przestrzeni, odległości pomiędzy przedmiotami i sprzętami oraz identyfikuje własną osobę w zależnościach przestrzennych.

DCIM100MEDIA

4. Własnoręczne – proste konstrukcje. Roczniak bawił się różnymi sprzętami domowego użytku i był z tego bardzo zadowolony. Dwulatek wymaga już czegoś więcej – inwencji, ruchu, manipulacji i zainteresowania zabawą. Z dzieckiem w tym wieku możemy już poszaleć w zabawach konstrukcyjnych. Konstruuje oczywiście rodzic, jednak maluch bacznie się przygląda, a potem pilnie korzysta z efektów prac budowlanych rodziców. Do konstrukcji można użyć najprostszych materiałów. W pewnym sensie wracamy tu do zabaw dla niemowląt, gdzie do zainteresowania dziecka wystarczyła butelka z wodą, wiatraczek lub odblaski szkolne. Tutaj, w wieku dwulatka, pojawiają się również proste i dostępne materiały (kartony, plastikowe butelki itp.), jednak muszą mieć one charakter konstrukcyjny. Podstawą zabaw z wykorzystaniem własnych materiałów i pomysłów „budowlanych” jest TAŚMA KLEJĄCA. Najlepiej szeroka i przezroczysta - nawet, gdy zalepimy połowę przejrzystej butelki, nadal będzie przejrzysta. Kolejne materiały, to dowolny wybór i pomysł rodzica. Przedstawimy ciekawe i proste konstrukcje dla dwulatka. Rodzice będą mogli skorzystać z przykładów, jednak zachęcamy do własnej inwencji i pomysłów dostosowanych do zainteresowań swojej pociechy.  Koniecznie należy nadmienić, że do zbudowania zabawki konstrukcyjnej nie potrzeba używać skomplikowanych materiałów. Nie potrzeba również dbać o wysokie efekty estetyczne. Dla dziecka dokładność wykonania, proste kąty, lub dokładne zamalowanie – są nieistotne. Maluch nie będzie podziwiał estetyki zabawki, tylko bawił się nią. Co więcej, może zabawkę zepsuć lub znudzić się nią, dlatego konstrukcje powinny być proste i szybko wykonane, a estetyka kompletnie nie ma tu znaczenia. Najważniejszy jest aspekt ruchu, manipulacji i zadowolenia dwulatka.

     Dobrą zabawą dla dwulatka jest „piłeczkarnia”. Z kartonów należy wykonać podłużne tory dla piłeczek. Muszą być one podłużne i mieć okienka, aby maluch widział, gdzie turla się piłeczka. Może to być pojedynczy tor lub labirynt z kilku krótszych. Tory należy umieścić z lekkim nachyleniem, aby piłeczka chciała się turlać. Dziecko wrzuca piłeczkę do wlotu lub na początek toru, a ta turla się przez cały tor i wpada do miedniczki. Maluch musi piłeczki obserwować aby widzieć gdzie są i gdzie wypadną. Potem musi je zlokalizować, podnieść i ponownie umieścić w zabawce. Całość należy dość stabilnie umieścić na ścianie, stabilnej desce, łóżeczku lub innym odpowiadającym nam miejscu. A zabawa przykładowo wygląda tak:

      Maluch chętnie bawi się tak prostą, ale bardzo rozwijającą zabawką.  Zabawa pozwala na dalszy rozwój widzenia, postrzegania, obserwacji ruchomego przedmiotu, koordynacji oko – ręka, manualności i motoryki.

         Piłeczki są na tyle interesujące, że można używać kolorowych kulek do basenów, piłek pingpongowych oraz innych dostępnych piłeczek. Innym (bardziej zaawansowanym) przykładem piłeczkarni, jest „butelkowa piłeczkarnia”. Do jej zbudowania używamy przejrzystych butelek plastikowych, papierowej rolki po ręczniku papierowym, kubeczka po serku dla dzieci, piłeczek pingpongowych oraz obowiązkowo mnóstwo przejrzystej taśmy klejącej.  Butelki po złożeniu i sklejeniu muszą ułożyć się w kilkupiętrową „zetkę” i być tunelem dla piłeczek. Dlatego należy poodcinać końcówki butelek pod odpowiednim kątem (aby kulka mogła przeturlać się do następnej butelki) , potem sklejamy butle tak, aby stworzyły nam labirynt w kształcie „zetek”. Nie żałujmy przy tym taśmy klejącej. Zabawka musi być giętka, a jednocześnie wytrzymała – maluch będzie zabawką potrząsał i poruszał, a przeturlanie piłeczki również będzie wymagało poruszania zabawką. Na pierwszej butelce od góry należy wykonać wlot dla piłeczek i umieścić w nim podajnik – rolkę z ręcznika papierowego. Ją również mocno obklejamy taśmą – nie może się odłamać, lub wepchnąć do środka. Całość można umieścić na małej deseczce (np. desce do krojenia), a żeby ostatnia butelka również była ustawiona pod kątem, opieramy ją na pustym kubeczku po serkach dla dzieci. Wszystko razem wzmacniamy jeszcze raz taśmą klejącą – tak, aby  butelkowy tunel był bardzo dobrze sklejony, a dziecko mogło chwycić go za dowolną cześć i przenieść w dowolne miejsce. A zabawa i zabawka wyglądają przykładowo tak:

Zapraszamy do kolejnego działu: Plastyka dla dwulatka (kliknij tutaj).